Matka Maksa pojechała w delegacje więc obiecałam mu , że przez ten czas pomieszkam z nim.
Moi rodzice zgodzili się no cóż gdy tylko skończymy liceum pobierzemy się.
Dzień 1.
Przyjechałam do jego domu , na powitanie pocałował mnie namiętnie.
Pokazał mi dom i pokój w którym miałam spać.Poszłam do kuchni coś ugotować.
Przyszedł Maks..:
-Mogę Ci pomóc?
-Pewnie.
Śmialiśmy się..i gotowaliśmy wspólnie.
Gdy w pewnym momencie:
-Masz coś na brodzie...
-Co?-odwróciłam głowę w jego stronę.
Pocałował mnie delikatnie z pożądaniem.
Całowaliśmy się przez dobre 5 minut.
-To co siadamy do jedzenia?-zapytał uśmiechnięty.
-Tak..-ja również uśmiechnęłam się.
Gdy Maks poszedł wziąć kąpiel , ja byłam już gotowa do spania i poszłam się położyć.
Słyszałam jak wyszedł z łazienki.O dziwo nie poszedł do swojego pokoju.
Przyszedł do mnie.
-Mogę z Tobą spać?..nie martw się nie mam złych zamiarów.
Po prostu..chciałem zasnąć przytulając się do Ciebie..
-Dobrze..-powiedziałam cichutko.
Położył się koło mnie i przytulił.
Był tak blisko..że czułam jego zapach..
Zasnęliśmy oboje..
Dzień 2.
Kiedy rano się obudziłam, Maksa nie było koło mnie.
Chciałam wstać kiedy on nagle wszedł do pokoju ze śniadanie .
-Nie wstawaj zrobiłem Ci śniadanie i jeszcze Cię nim na karmie.
-Nie musisz..-byłam cała czerwona po twarzy.
Ale Maks był uparty , gdy już chciał zacząć mnie karmić zadzwonił mi telefon...Mój brat..
-Ja odbiorę.
-Nie mu-..-przerwał mi.
-Halo?
-Chcę rozmawiać z moją siostrą!
-Nie musisz się o nią martwić właśnie będzie jeść śniadanie.
-Cholera daj-...-Maks się rozłączył.
Zaczął mnie karmić.
-Twój brat nie potrzebnie się martwi..
-Umm..później do niego zadzwonię.
-Dobrze a teraz jedz.
Były wakacje więc było ciepło.Wybraliśmy się na plaże.
Było mało ludzi.Maks pierwszy się przebrał, był pięknie zbudowany.
Potem wyszłam ja..
-Wow..wyglądasz ślicznie..
Zawstydziłam się a on roześmiał się i przytulił mnie .
Dobrze się bawiliśmy.On poszedł kupić coś do picia.
A ja zostałam sama..
-Jesteś tutaj sama maleńka?Chodź zabawisz się z nami.
-Nie,dziękuję..
-Chodź! Nie bądź taka nie-..
W tym momencie przyszedł Maks i odepchnął tego gościa ode mnie.
-Nie dotykaj mojej kobiety!
-Przyszłaś z facetem? Trzeba było tak od razu..Panowie idziemy.
Gdy już odeszli ja rozpłakałam się..
-No już..już dobrze jestem przy tobie...
Wróciliśmy do domu, byłam okropnie zmęczona.Po powrocie wzięłam kąpiel.
Potem zeszłam na dół żeby ugotować.Maks czekał jednak już z kolacją.
-Przygotowałem kolację ..obejrzymy potem jakiś film?
-Pewnie.
-Jaki chcesz?
-Może horror.
-Dobrze.
Po kolacji siedliśmy do filmu.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.To był...
Pozdrawiam,
Yuki.

Ty chyba sumienia nie masz!
OdpowiedzUsuńAle piszesz za to zajebiście!!
Życzę weny!!!!
Cieszę się , że się podoba:) i dziękuję.
Usuń