piątek, 1 maja 2015

Więzy miłości roz.2

2.Płaszcz.

Gdy już miałam wychodzić ze szkoły zorientowałam się ,
że w klasie zostawiłam płaszcz.Odruchowo się odwróciłam.
Wpadłam na Maksa:
-Oj przepraszam!-szybko powiedziałam.
-Nic się nie stało..zostawiłaś płaszcz..proszę.-powiedział.
-Dziękuję..przepraszam ..muszę już iść do zobaczenia cześć-odparłam.
-Papa do jutra.-odpowiedział.
W tym dniu byłam umówiona z Mateuszem...własnie z nim..
Szykowałam się parę godzin.
Więc szybko wybiegłam gdy zbliżała się umówiona godzina.
Czekał...ale nie sam..był z kolegami:
-Hahahaha ...a jednak przyszłaś!Jaka jesteś naiwna ..-krzyknął i roześmiał się.
-Ty serio myślałaś , że on by się z Tobą umówił pasztecie?!-Powiedział jeden z jego kumpli lekko mnie popychając.
Rozpłakałam się...gdy już chciałam uciec..poczułam czyjąś rękę na moim nadgarstku..
to był..
-Ładnie się tak z kogoś wyśmiewać??
-A Ty czego się wciskasz miernoto?-zadrwił z niego.
-Nikt nie będzie obrażał mojej przyjaciółki!...Kasia odsuń się..
-Maks..proszę chodźmy..-powiedziałam drżącym głosem.
-Ten gnój oberwie za to!
w tym momencie Maks uderzył go w twarz..Zaczęli się bić.Walka była nie równa.
Trzech na jednego , ale on był silny i ich pokonał.
-A teraz ją przeproście.-rzekł Maks do nich.
-Przepraszamy!-szybko przeprosili i uciekli.
Maks stwierdził , że jest już ciemno i mnie odprowadzi żeby jak to mówi nie wpakowała się znowu w jakieś kłopoty.
-Nic Ci nie jest?-spytałam.
-Nie-..-przerwał..
Oparł głowę  o moje ramię!
-Mogę tak chwilę zostać?hehe...trochę się zmęczyłem..-powiedział.
-um..pewnie..
Pogłaskał mnie po głowie i odszedł..
Po raz kolejny mnie uratował..Czemu moje serce szybciej przy nim bije..?
czyżbym się..zakochała? nie! to nie możliwe..
3:03 dzwoni mi telefon..to Maks!?


Bardzo proszę po zostawienie komentarz jeśli się wam coś spodoba bądź nie:)
Pozdrawiam,
 Yuki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz