tą stronę jedyną co czysta jak łza była,
lecz za jej drugą twarzą demon krył,
Czerń i biel te dwa tak różne kolory,
Nie ma dobra i zła,
jest tylko miłość i jej odmiany.
Kochał ją,
Ona bryłą lodu była i go porzuciła.
Jego serce osnuły cienie,
Wieczność coś tak absurdalnego a jednocześnie najbardziej pożądanego.
Zemsta to było jego drugie imię.
Pokochała go,
Mrok roztopił jej serce.
Własne sumienie uciszamy słowami cel uświęca środki
Ludzka próżność doprowadziła do wojen.
To jest wojna o miłość i tylko ona będzie w stanie ją zakończyć.
Wojna kończy miłość, miłość kończy wojnę
tak było od zawsze i tak już pozostanie na wieki!
Tak będzie i tu.
Pisane pod wpływem chwili
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz