Dawaj pieniądze!
-...
Odwróciłam się , przede mną stał wysoki mężczyzna z charakterystyczną blizną na czole .Trzymał w ręce nóż i wymachiwał nim tuż przed moją twarzą. Gdy już chciał mnie dźgnąć ktoś pociągnął mnie w tył ,a wysoki brunet chwycił za nadgarstek napastnika i uderzył go z kolana w brzuch .Rabuś upadł na ziemię po czym po chwili wstał i uciekł.Dziewczyna która wyciągnęła mnie z "walki" powiedziała:
-Nic Ci nie jest ? Pewnie nas nie znasz ,ale twoja ciocia jest naszą nauczycielką poznałam Cię bo dużo o Tobie opowiadała i nawet pokazywała mi zdjęcia.
-Tak wszystko w porządku..Dziękuję.
-Tak w ogóle to jestem Monika a to je-Brunet który mnie uratował przerwał jej.
-Ja mam na imię Dominik.
-Miło mi was poznać..może wpadniecie do mnie na kolacje w formie podziękowania za ratunek?
-Czemu nie, akurat mamy czas.
Dominik wraz z Moniką pomogli mi zrobić zakupy i nieść je do domu.Są naprawdę mili.W końcu dotarliśmy.
-Rozgości się a ja pójdę zrobić kolację.
-Dobrze , to my usiądziemy prawda , Domi?-chwyciła go za rękę .
Wyglądali zupełnie jak para.
-Pewnie!-powiedział uśmiechając się.
W tym czasie ja ugotowałam rosół i upiekłam kurczaka, a mój piesek bawił się z Dominikiem.Wtedy wróciła ciocia.
Była zaskoczona widząc dwójkę swoich uczniów oraz stół pełen jedzenia.
-Blanka , wróciłam..
-Dzień dobry !-Powiedzieli chórem Dominik i Monika .
-O dzień dobry!A wy co tu robicie?
-Oj długa historia proszę pani!
-No to już opowiadaj,opowiadaj Dominiku!
Nałożyłam wszystkim na talerz i usiadłam obok cioci.W tym czasie Dominik opowiedział jej wszystko.
-Dziękuję Ci bardzo za uratowanie jej!
-Ale to nic , przecież każdy by ratował kobietę w potrzebie zwłaszcza taką piękną.
-No dobra jedzmy już bo wystygnie i praca Blanki pójdzie na marne!-przerwała im Monika.
Podczas posiłku ta dwójka opowiadała mi o szkole.Po raz pierwszy od śmierci mamy poczułam promyczek szczęścia , ale nie mogę ich do siebie dopuścić..utrata bliskich jest zbyt bolesna .Niedzielę poświęciłam na przygotowanie do szkoły w końcu to drugi semestr 1 klasy liceum! dziwne, ale nie mogę się doczekać.
pozdrawiam,
Yuki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz