będzie może trochę oklepane i za szybko ale chce to skoczyć
Sorka
Rozmawiam z nią, pierwszy raz słyszę jej głos, pełen bólu i przerażenia. Mam wrażenie, że ktoś jej coś zrobił, coś strasznego. Bo z tego co słyszałem o niej od jej matki i siostry to była inna, wesoła ale od roku coś się zmieniło, Lisa opowiadała, że z nią nie ma kontaktu, niby nas słyszy ale milczy.
Czuję jak się do mnie ufnie przytula, obejmuje ją, jest taka krucha... Żal ściska mi serce myśląc o tym, że taka istotka może sama siebie okaleczać.Nie pozwolę jej więcej tego robić..
Będę ją chronił! Będę walczyć o jej serce! Zaraz, jakie serce? ... Ja czegoś takiego nie posiadam.
Ale czy to nie dziwne, że gdy ją widzę czuję ciepło w okolicach serca? Ciekawi mnie czy ona też coś do mnie czuje? Tfu ... ona do mnie? Hahaha jestem naiwny, ale może spróbuję, może się uda, Stop Stop, moje myśli są niebezpieczne. Muszę być obojętny., ale jak? Nie dopuścić serca do głosu.
Tsa i co mi to da? Zadam jej ból ot co! K*rwa, nie chce jej krzywdzić, nie ja.
Od tamtej nocy minęły 2 tygodnie, przychodzę do niej co noc, rozmawiamy, lub milczymy przytulając się. Nie jest to niezręczna cicha, poznajemy się w niej. Gdy słyszę jej śmiech moje serce bije szybciej, chodź nie często się śmieje są te momenty gdy jest radosna. Widzę jak rozkwita przy mnie.
***
Boję się. Boję się, że mnie nie chce.
Boję się. Boję się, że nie jestem odpowiednia.
Jeśli zawalę co się stanie?
Jeśli coś pójdzie nie tak to co zrobię?
Moje serce krwawi widząc ją z tym bólem w oczach.
Moja dusza rozdziera się pod jego czujnym spojrzeniem.
Cóż ja czuję?
Nie pojmuje moich myśli.
Mam mętlik w głowie.
Jeśli to nie jest miłość to ja już nie wiem co nią jest.
Jeśli miłością zwać mogę tego anioła to osiągnąłem szczyt.
Kocham Go!
Kocham ją!
***
Z pamiętnika Ady 12.02.2010
Nie rozumiem co się dzieje.
Dlaczego to ja cierpię? Czemu?
Najpierw ten ch*j co mnie spłodził, zgwałcił mnie rok temu tylko temu, że przypominałam mu jego pierwszą miłość. To wszystko jest takie niesprawiedliwe.
KOCHAM MAĆKA, a on ma mnie gdzieś, jak ja mogłam się nabrać na to wczorajsze wyznanie?
Jaka ja jestem głupia. Pomóżcie.
Pomocy.
Dławię się własnymi łzami,
chce go zranić, dlaczego tak mnie oszukał, co ta suka ma a czego ja nie mam?
Ohh no tak, ona nie jest aspołeczna i aseksualna.
Nie kochał mnie, teraz pewnie nabija się z tą blondyną ze mnie za moją naiwność;
Dziś?
Czarny scenariusz na biały dzień,
jasny księżyc na ciemną noc.
Dom z cegły,
świat z kontrastów.
Hotele dla zagubionych dusz
szukających powołania.
Zbulwersowane wyglądają przez okno,
załamane spuszczają rolety,
a wolne opuszczają wnętrze.
Gorzkie łzy z świetlistych oczu
uświęcają wybory,
malinowe usta zadają ból,
zdrada wychowuje dzieci:
nienawiść i zazdrość,
przewrotność staje się normą
wartość traci na znaczeniu.
Czarny scenariusz na biały dzień,
jasny księżyc na ciemną noc.*
Zniszczył mnie,
Ostatnie moje tchnienia
Koniec rozdziału
(\__/)
(='.'=)
(")_(")
(\__/)
(='.'=)
(")_("
(\__/)
(='.'=)
(")_(")
* wiersz z cytaty.info
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz