czwartek, 30 kwietnia 2015

Walka w imię miłości roz.1

Witam tu Yuki , tą krótką historyjkę będę dodawać raz w tygodniu jeśli mi się uda:p

Pozdrawiam,
Yuki.

1.Gdy opadły wszystkie liście.

Ten dzień zapamiętam do końca.W tym dniu wszystko się zmieniło.
Jak co dzień odwiedzałem moją ukochaną w szpitalu.Była nie uleczalnie chora.
Ale to co tam zastałem..tego dnia..nie da się opisać...
Krew była wszędzie..na ścianie..podłodze ..nawet suficie..
Stał nad nią .Mężczyzna bez oka..Trzymał w ręku tasak..
Zabił moją ukochaną!Gdy tylko mnie spostrzegł ruszył w moim kierunku.
 Nie wybaczę mu tego..
Szybko zamknąłem drzwi.
W kieszeni miałem tylko nóż więc nie dał bym rady ruszyć na niego.
Pobiegłem do domu.W telewizji usłyszałem o tym , że sprawcą morderstwa nie zatrzymano.
Miałem wtyki w policji .Mojego najlepszego kumpla.
Okazuje się , że to seryjny morderca i to nie jego pierwsza ofiara.
Zaczęło się moje planowanie zemsty.

Więzy miłości roz.1

1.Spotkanie.

Była to kolejna wiosna którą przeżyłam.
 Wszystko było takie szare..i ..nudne..takie samo każdego dnia
.Myślałam o nim..O Mateuszu był to chłopak w którym się zakochałam.
Hmm..no cóż przez ferie zimowe przyjęto paru nowych uczniów.
Również jego..Maksa.Taki niby sobie przeciętny..nic nie wyróżniający się..tak jak ja.
Wyglądał na samotnego więc postanowiłam zagadać:
-Cześć-powiedziałam.
-H-hej..-on również speszony odpowiedział.
-Mam na imię Kasia..miło mi Cię-Co to? manga? -przerwałam.
-Tak...lubię Japonię..jestem Otaku..-odparł.
-Ja też!-wrzasnęłam.
On dziwnie na mnie spojrzał i roześmiał się.
-Z czego się śmiejesz?!-krzyknęłam.
-Przepraszam..haha..a tak w ogóle miło mi Cię poznać.-odrzekł uśmiechając się.
-Mi również.-odpowiedziałam
w tym momencie zadzwonił dzwonek.
-Wszyscy do ławek!-powiedział nauczyciel.
Od tego czasu przyjaźniłam się z Maksem .

Pozdrawiam,
Yuki.

Rozdział 1 "Miłość pokona wszystko"

 Heh... drugi rozdział będzie zupełnie inny ale tak ma być... przepraszam jeśli nie lubisz jak ktoś miesza z narracją ale co tam nie zdradzam szczegółów :P
Miłego czytania ...
:**

Jestem Adrainna, Adrianna Nowicka
Mam 17 lat, jestem osobą aspołeczną
Rok temu jeszcze byłam szaloną nastolatką zakochaną po uszy aż do pewnego zdarzenia,
nie chcę do tego wracać... wciąż boli
Na początku było mi ciężko, byłam jedną z najbardziej szalonych i rozpoznawalnych osób w szkole,
ale odwróciłam się od wszystkich,
nie chciałam im dodawać mojego cierpienia i jestem sama na własne życzenie,
nie wyjdę z tego nadzieja mnie opuściła,
podobno ona umiera jako ostatnia więc ja już tylko egzystuje.
I zgadzam się z tym...
Stworzyłam solidny mur
Postaram się by został on na zawsze...
***
Wszystko robię z przyzwyczajenia, prawie wogule się nie odzywam
nawet do mojej rodzicielki... na początku próbowała ze mną rozmawiać
ale ja unikałam rozmowy jak ognia i dała sobie w miarę spokój... próbuje nawiązać ze mną
kontakt ale ja nie umiem, moja starsza siostra też się poddała, choć jest ona osobą
która nie poddaje się mimo porażki,
ale ja wole być sama, jedyną osobą która wie o mnie wszystko jest Benio, mój labrador,
zawsze mnie wysłucha, nie krytykuje mnie i wiem że mnie nie skrzywdzi...
***
Szkoła- specjalny zakład karno opiekuńczy łączący analfabetów, zgadzam się z tym
Moja paczka nie mogła zrozumieć co się stało, że ich Adison odszedł i już nie wróci
ale nie umiem być tak jak kiedyś...
ubieram się na czarno, przez co wszystkie plastiki w szkole ze mnie szydzą,
a najbardziej ta Angelika... Jej tapete można by plastrami ściągać z jej twarzy a i tak by zostało,
ostatnio podsłuchałam jak rozmawiały, że ktoś nowy dojdzie do nas do szkoły,
podobno to czteroosobowe rodzeństwo,
będzie ciekawie...
chodź i tak nie odezwę się do nikogo z nich a nikt też nie zwróci na mnie szczególnej uwagi,
więc zostanie mi podsłuchiwać jak te barbie rozmawiają o nich...
Zobaczymy co będzie...


Za cztery dni wstawię drugii, 
do zobaczenia!
~Kadzia


*TU  BĘDZIE  RESZTA  HISTORII  NIE  NA  POPRZEDNIM  BLOGU

Prolog "Miłość pokona wszystko"

 Hejo, znowu to samo... pewnie czytaliście na poprzednim blogu alr to tu będzie reszta rozdziałów :**
Może i jest dziwny ale to tylko prolog :*... nie rozpisuje się za bardzo... Buziaczki :*


 Prolog
Zamknęła na klucz drzwi od łazienki, wyciągnęła żyletkę.
Nie wiem skąd takie rzeczy w łazience ale trudno.
Usiadła na zimnej posadzce i przyłożyła ostrze do ręki i
zaczęła liczyć:
Pierwsza kreska za poznanie Go,
Druga za każde miłe słówko,
Trzecia za każdą wspólną noc,
Czwarta i decydująca za bezgraniczną miłość do niego.
Zrobiła to. Wykrwawia się.
Ostatnimi chwilami przytomności słyszy huk.
Widzi Jego... Słyszy jak krzyczy NIE!!!
Zemdlała... 


I co? Wiem taki drastyczny, ale tak ma być
Rozdziały będą tak mniej więcej co 4-5 dni :P
Wiem że jestem okrutna :*
~Kadzia

Notka organizacyjna

Witam,
przeniosłam się z bloga "Miłość nie wybiera"
jestem koko11sweet14 może mnie już znacie, może nie.
jestem Klaudia dla przyjaciół Kadzia...
Razem z moją przyjaciółką założyłyśmy tego bloga/ona wpadła na pomysł
Mam nadzieje ze jak raz zajrzysz to zostaniesz na dłużej :)

Dziękuje i pozdrawiam,
~Kadzia /to będzie mój podpis pod każdym postem :*
Witam,
Jestem Yuki raczej mnie nie znacie..
Jestem Wiktoria.
:D Mam nadzieję , że blog się spodoba;)


Ja również dziękuję i pozdrawiam.
~Yuki mój podpis :P